Tych kilkadziesiąt zdjęć to wyłącznie widoki łąk, lasów, bagien i jezior pochodzące z okolic Gronit - niedużej, choć bardzo starej, bo z ponad 650-letnią tradycją, warmińskiej wsi, w której od niedawna mieszkam. To prawdziwa Warmia - nie zatruta, jeszcze przez nas nie zdewastowanana. Powietrze czyste, a woda zdatna do picia. Tu jeszcze "nie dojechały" autostrady, bo nie pobudowano żadnych fabryk. Gronity to zaledwie kilka kilometrów na zachód od Olsztyna. Zdjęcia nie były poddawane obróbce komputerowej i są fragmentem większego zestawu - kilkuset prac o tej tematyce, zróżnicowanych jedynie porą dnia i roku. |